Piosenki religijne

Powrót

ACH KIM?

Wracałem już z połowu, a sieci chude z głodu,     fis A 
Ten człowiek stał na brzegu, wypłynąć kazał znów. E fis E
Gdy zarzuciłem sieci wsłuchany w jego słowa,
Ja nie wiem, w jaki sposób, że ryb tam było w bród.

Ach, kim ty jesteś, człowieku, że mocne są twe słowa,
Że moc jest w twoich dłoniach, że idziesz w imię Boga.

Poszedłem wtedy za nim, wesele było w Kanie,
Tam z dzbanów pełnych wody dał wino młodej parze.
Nie jeden raz, jak szliśmy, gdy ślepiec o grom błagał,
On wtedy jednym słowem ślepemu wracał wzrok.

Widziałem też tłum głodnych, jak o kęs chleba łkał,
Najedli się do syta, choć pięć bochenków dał.
I szedłem też po wodzie tak, jak szedł do mnie on,
Zwątpiłem, zacząłem tonąć, on podał mi swoją dłoń.

Gdy w Paschę jadł wieczerzę, powiedział łamiąc chleb,
Że to jest jego ciało, a wino - jego krew.
A potem się go zaparłem, widziałem, jak dźwigał krzyż.
Tak gorzko, gorzko płakałem, i on wybaczył mi.

Widziałem go dnia trzeciego, gdy w wieczerniku był,
A gdy wstępował w niebo, otuchy nam dodał i sił,
A potem coś się stało, szum z nieba, ognia błysk
I odtąd mnie ludzie pytają, pytają mnie do dziś.



Wcześniejsze:
ABYŚMY BYLI JEDNO
ABY BYLI JEDNO
ABBA, OJCZE, WOŁAM Z GŁĘBI DUSZY MEJ
ABBA OJCZE, TCHNIJ W NAS DUCHA
ABBA OJCZE WOŁAM
Następne:
ACH UBOGI ŻŁOBIE
ACH, MÓJ JEZU
ACH, WITAJŻE POŻĄDANA
ADESTE FIDELES
ADORAMUS